Wielu cię pragnie, Ty do rana w klubachA ja znowu kradnę bo żywi mnie jumaKto by usłyszał Cię lepiej ode mnieTak się zajawiłem, że aż kimam z walkmanem
Inna od wszystkich, poczułem to od razuTy miałaś ten styl, ja miałem kolejny zarzutKali młody szczyl, nie miałem podjazduMam coś do Ciebie, nawinę to memu miastu Wielu cię pragnie, Ty do rana w klubachA
Dałaś mi tlenu wyciągnęłaś z bagnaByłem w więzieniu już nie muszę tam wracaćZałożyłem rodzinę i mamy w domu malcaSpełniłem marzenia jedna na milion szansa Wielu cię pragnie